Blog
Salonowcy
echo24
echo24 dr Krzysztof Pasierbiewicz
125 obserwujących 1267 notek 2433496 odsłon
echo24, 10 maja 2017 r.

Podoba mi się ten Łapiński!

1879 70 0 A A A

Motto muzyczne: https://www.youtube.com/watch?v=qV3vWoYJhvc

Niespełna miesiąc temu w notce pt. „Potrzebny od zaraz pisowski Trzaskowski” – vide: http://salonowcy.salon24.pl/773336,potrzebny-od-zaraz-pisowski-trzaskowski pisałem, że w obecnej rzeczywistości sukces polityczny w coraz większym stopniu zależy od umiejętności polityków na polu „komunikacji wizerunkowej”, na którą składają się takie czynniki, jak: wiedza, praktyka i kompetencje, ale także, a może nawet przede wszystkim: otwartość, partnerstwo, zdolność prowadzenia dialogu i empatia. Pomysł napisania tamtej notki przyszedł mi do głowy podczas oglądania „Kawy na ławę”, a dokładniej mówiąc bacznej obserwacji reprezentującego od dłuższego czasu w tym programie Platformę Obywatelską posła Rafała Trzaskowskiego. Otóż, mimo, że generalnie nie zgadam się z jego poglądami, uświadomiłem sobie, że ten młody polityk Platformy nie tylko mnie nie drażni, ale jako człowiek wzbudza we mnie więcej odczuć pozytywnych niż negatywnych. I obserwując Trzaskowskiego pomyślałem sobie, że PiS musi skądś, czym prędzej wytrzasnąć młodego polityka posiadającego podobne cechy, jak pan Rafał. A więc młodzieńca kodującego się pozytywnie w podświadomości potencjalnego wyborcy, a co najważniejsze trafiającego w gusta młodego pokolenia. Zwróciłem też uwagę, że gros pisowskich specjalistów od public relations to nieczujący socjotechnicznego bluesa amatorzy i podstarzali matuzale o mentalności, wrażliwości i poczuciu estetyki rodem z epoki minionej, co dla Polaków nowych generacji jest odstręczające. Co więcej, że zaskakująco wysoki wynik Kukiza w wyborach prezydenckich pokazał bezsprzecznie, iż młodzi już wiecznie tym samym i opatrzonym politykom przestali już dawno wierzyć.

I jakby na moje życzenie, kto by pomyślał?, nie kto inny, jak wykpiwany w "Uchu prezesa" pan prezydent Duda powołał właśnie na stanowisko rzecznika młodego Krzysztofa Łapińskiego, który zastąpił Marka Magierowskiego. Moim zdaniem słusznie, mimo iż pan Magierowski był wybitnym dziennikarzem o wszechstronnej wiedzy politycznej. Dlaczego w takim razie słusznie? Bo z całym dla niego szacunkiem pan Magierowski nie posiadał niestety wspomnianej na wstępie umiejętności „komunikacji wizerunkowej” i jak występował w telewizji, a szczególnie w programie „Kawa na ławę” sprawiał wrażenie człowieka skwaszonego, jakby przymuszanego do tego, co robi i źle się czującego w tym towarzystwie, co osobiście rozumiem, gdyż poziom tej i podobnych telewizyjnych debat politycznych był prawdopodobnie dla niego „intelektualnie nieestetyczny”. 

Zaś młody Krzysztof Łapiński idealnie nadaje się do pełnienia powierzonej mu przez Prezydenta funkcji, bo dobry rzecznik to nie tylko doświadczony polityk, lecz także, a może nade wszystko ktoś posiadający charyzmę, przyjazny ludziom sposób bycia i magnetyczną osobowość, która pozytywnie wpływa na ludzi poprawiając im samopoczucie i przykuwając ich uwagę. Poza tym utalentowany rzecznik musi mieć jeszcze polot, wrodzony instynkt aktorski, odrobinę malarskiej fantazji, pogodę ducha i przyrodzone poczucie humoru. Ale to jeszcze nie wszystko. Godny zaufania rzecznik musi być w zależności od sytuacji waleczny jak lew, ale kiedy trzeba opanowany i nigdy niewdający się w werbalne burdy. I rzecz najważniejsza, wartościowy rzecznik musi być rzetelny i w żadnym razie nie powinien być bezkrytycznym potakiwaczem, a wręcz przeciwnie, w sytuacjach podbramkowych, nigdy nie powinien brnąć w zaparte i musi rozumieć, że czasem trzeba umiejętnie skrytykować konstruktywnie niedające się obronić błędy formacji politycznej, którą reprezentuje. Czego świadectwo pan Łapiński dał niejednokrotnie i jak przypuszczam z tej właśnie przyczyny, mimo iż w kampanii wyborczej 2015 pokazał, jak dużo potrafi, wiedzące wszystko lepiej i nietolerujące pouczania patriarchalne władze Prawa i Sprawiedliwości po wygranych wyborach skazały go na swoistą izolację.

Na szczęście talent Łapińskiego się nie zmarnował i prezydent Duda, albo ktoś z Jego Kancelarii dostrzegł niezwyczajną klasę Krzysztofa Łapińskiego na polu komunikacji wizerunkowej.

A rząd Prawa i Sprawiedliwości, do którego apelowałem o znalezienie „pisowskiego Trzaskowskiego”, może sobie teraz pluć w brodę, bo pan Prezydent skradł im bezcenny samorodny brylant, a ich wizerunek będzie nadal mozolnie kształtował chmurny jak noc listopadowa „Duet Egzotyczny Ryszard Terlecki - Beata Mazurek”.

Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki)

Post scriptum

By the way, czy zgodzicie się Państwo ze mną, że bacząc na poprzedzające notkę muzyczne motto vide:_ https://www.youtube.com/watch?v=qV3vWoYJhvc, aktualny minister spraw wewnętrznych i administracji w rządzie Beaty Szydło, jak żywo przypomina kultową Stanisławę Celińską?

Post Post Scriptum

Nie twierdzę, iż mam pewność, że moja ocena Pana Łapińskiego się sprawdzi. Czas pokaże. Ale widzę, że pan Łapiński zrozumiał, iż krzyk, patos i władcze miny były dobre w kampanii wyborczej, zaś w okresie sprawowania władzy są przeciw-skuteczne. Mam też cichą nadzieję, że pan Łapiński podzieli się z panem Prezydentem tym pożytecznym doświadczeniem.





Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Polityka