Blog
Salonowcy
echo24
echo24 dr Krzysztof Pasierbiewicz
127 obserwujących 1277 notek 2461213 odsłon
echo24, 4 marca 2017 r.

SALON IV RP

4818 139 0 A A A


UWAGA! Bardzo trudny przekaz, tylko dla wyjątkowo kumatych akademików!

Salon IV RP to nowofalowa elita prawicowa zabiegająca o względy naczelnika Jarosława, acz ostatnio szala niebezpiecznie się przechyla na stronę ministra Antoniego, który coraz częściej wysyła sygnały, że to władza winna być dla niego, a nie on dla władzy.

Ów salon odnalazł nad Wisłą wyjątkowo mu przyjazną niszę zauroczenia charyzmą Ojca Dyrektora i pod jego opiekuńczymi skrzydłami z czasem poczuł się na tyle pewnie i bezpiecznie, iż począł zatracać zdolność racjonalnego postrzegania rzeczywistości i z niepojętym dla nauki powodzeniem rozpoczął swoistą inwolucję, czego najlepszymi przykładami są nieodpowiedzialne próby wyrzucenia dziennikarzy z Sejmu i zadarcie z kobietami, z którymi jak dotąd żadna władza nie wygrała. Symptomami zwiotczenia mentalnego nowofalowych, salonowych elit prawicowych jest także coraz częstsze odbijanie szajby nowej władzy, trajlowanie na okrągło, że jest cudnie, a także dziecięca ufność w zapewnienia, że ze wszystkim poradzimy sobie sami. Zaś przysłowiową „kropkę nad i” stawia ślepa wiara w dobrą wolę Stanów Zjednoczonych, które za nas krew przeleją, gdyby nas Putin zaatakował.   

Salon IV RP żywi się przeświadczeniem o własnej nieomylności, bezgraniczną wiarą w moc sprawczą Ducha Świętego czuwającego nad Polską w cyklu całodobowym, powtarzaniem sobie od rana do nocy beztroskiego hasła „damy radę”, a od jakiegoś czasu rytualnym oglądaniem audycji „W tyle wizji”, gdzie małpując formułę Szkła Kontaktowego można dowoli napluć na każdego i przez telefon dać upust patogennej nienawiści do wszystkiego, co nie prawicowe.   

Modelowy salonowiec nowej generacji ubiera się wyłącznie w rodzimą konfekcję, co zwykle skutkuje wrażeniem jakby nie miał lustra w domu. Od czasu do czasu salon IV RP zbiera się na tarle w miejscach „elitarnych”, poczynając od dołu: na wiejskich plebaniach, małomiasteczkowych kółkach różańcowych, aż po wielkomiejskie Republiki, Frondy i Kluby Wtorkowe, gdzie zażarcie perorują roczniki pamiętające jeszcze wczesne zaranie jurajskiej epoki dinozaurów i wszyscy ze wszystkimi się zgadzają w myśl ułańskiego zawołania: „Szable w dłoń! Bolszewika goń, goń, goń!

Od jakiegoś czasu na prawicy weszły w modę odbywane w coraz to innych krakowskich bazylikach i kościołach comiesięczne Msze Święte za zdrowie dalibóg krzepkiego jak rydz prezydenta Dudy, gdzie aspiranci do krzyży, medali i orderów rozdawanych (komu?) przez głowę państwa na prawo i lewo, po wywalczeniu miejsca przed ołtarzem mogą się podlizać rodzicom pana Prezydenta, zaś jedynym, na czym rzeczywiście się skupiają to pilne baczenie, czy kamery ich złapały. W efekcie, co bardziej kumaci zmiarkowali prawdziwe intencje tych celebr i na te Msze chadzają już tylko organizatorzy i altruistyczni patrioci, jakich Włodzimierz Iljicz użytecznymi frajerami nazywał. Na wszelki wypadek przemilczę, kto czyta ewangelię i psalmy wyśpiewuje, bo mnie wywalą z krakowskiego Akademickiego Klubu Obywatelskiego (AKO), którego jestem współzałożycielem, a moją blogerską działalność, łącznie z konstruktywną krytyką błędów nowej władzy traktuję, jako moją ciężką pracę w ramach tego niespecjalnie zapracowanego klubu. A jak już jestem przy temacie krakowskiego AKO to stawiam otwarte pytanie. Dlaczego na zebrania tego klubu nadal po pięć osób na krzyż przychodzi? Przecież PIS wygrał wybory! Więc, gdzie są ci wszyscy prawicowi profesorzy? Jakby te wybory wygrała Platforma to na takie zebrania przyszłoby dwustu, jak nie trzystu akademików. A wiecie Państwo, dlaczego na zebrania AKO prawie nikt nie chodzi? Nie? No to Wam powiem. Salon IV RP omija te zebrania ze strachu przed salonem III RP, który w środowisku akademickim wciąż karty rozdaje, zaś prawicowi uczeni od jesieni 2015 palcem nie kiwnęli, żeby temu stanowi rzeczy zaradzić i nic tylko bezradnie wybałuszają gały i dla świętego spokoju dwa razy do roku jakieś gładko mówne listy protestacyjne piszą, zamiast solidną i konkretną pracą u podstaw się zająć.  Słowem buzia w ciup, byle się broń Boże nie narazić. Mówiłem o tym na Drugiej Konferencji AKO w Krakowie nt. PRAWDA JEST NAJWAŻNIEJSZA i gorąco Państwa namawiam do wysłuchania tego referatu – vide:

http://www.youtube.com/watch?v=7aXbax964Vo

I co? Mówił dziad do obrazu, zaś na filmie nie trudno zauważyć, że prowadzący konferencję prof. Jan Tadeusz Duda był niekonwencjonalnym przekazem referatu najwyraźniej przelękniony.

Przynajmniej raz w roku salon IV RP bywa na szumnych imprezach dobroczynnych „Balami Niepokornych” nazywanych, gdzie w atmosferze pełnej konspiracji, po podaniu hasła i sprawdzeniu danych osobowych balownicy, miast się bawić, wysłuchują etiud rewolucyjnych i wzniosłych mów na modłę kazań Piotra Skargi stylizowanych. Zaś przy wyjściu, niegrzeszący rozrzutnością wzorowy prawicowy salonowiec z bombastycznym rozmachem rzuca na tacę papierową dychę z przeświadczeniem, że się na cały rok wyzbył wyrzutów sumienia. Salon IV RP jest również zawsze obecny na imieninach Ojca Dyrektora, a także na niezliczonych apelach, wartach honorowych, odsłonięciach pomników…i tak dalej, gdzie jedynym, o czym rzeczywiście marzy jest pokazanie się w towarzystwie nowofalowych prawicowych elit. O obciachowej sztuce przepychania się w zasięg oka kamery nawet nie wspominam.   

Zaś modelowy salonowiec prawicowy to albo nienawidzący wszystkiego, co estetyczne i luksusowe, odwalony w powypychany na kolanach od klęczenia gang z Vistuli ponurak nieprzyjazny ludziom, albo wiecznie uśmiechnięty i zadowolony z siebie, niczym niezrażony misio pysio z zawadiacką falą nad czołem – vide fotka sympatycznego niewątpliwie posła Suskiego, który swym zniewalającym uśmiechem już nie jedną polityczną bombę zegarową rozbroił.   

Kończąc powiem, że żarty żartami, ale nad Polską zawisła groźba, że salon IV RP coraz bardziej upewnia się w najświętszym przekonaniu, iż rzeczywiście jest salonem, który może nic nie robić, gdyż niewidzialna ręka przewagi sejmowej wszystko za niego zrobi.  

Krzysztof Pasierbiewicz (Akademicki Klub Obywatelski (AKO) im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Krakowie)

Post Scriptum

A tym wszystkim, których ta notka zszokowała polecam lekturę mojej notki pt. "Nowej władzy będę się przyglądał baczniej niż Platformie" - vide:

http://salonowcy.salon24.pl/678439,nowej-wladzy-bede-sie-przygladal-baczniej-niz-platformie




Opublikowano: 04.03.2017 15:23.
Autor: echo24
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik,

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Polaniecki "To dlaczego po takiej bujnej, owocnej, spektakularnej...........karierze naukowej,...
  • @Balt5 "Bo na dalszą część komentarza nie ma Pan sensownych argumentów..."...
  • @deda "dokładniej jest tak, że amator może wygrać RAZ. Ale tylko profesjonalista jest zdolny...

Tagi

Tematy w dziale Polityka