Blog
Salonowcy
echo24
echo24 dr Krzysztof Pasierbiewicz
127 obserwujących 1277 notek 2461213 odsłon
echo24, 3 lutego 2017 r.

Kompleksy prezydenta Dudy

2617 92 0 A A A
Kraków 2015. Inauguracja roku akademickiego Uniwersytetu Jagiellońskiego
Kraków 2015. Inauguracja roku akademickiego Uniwersytetu Jagiellońskiego

UWAGA! Trudny przekaz, tylko dla kumatych!

Dzisiejszy fakt http://www.fakt.pl/wydarzenia/polityka/promotor-andrzeja-dudy-polska-nie-jest-demokratycznym-panstwem-prawnym/5tfys5x podaje, cytuję:

Profesor Jan Zimmermann był dla Andrzeja Dudy kimś więcej niż tylko promotorem jego pracy doktorskiej i przełożonym na Uniwersytecie Jagiellońskim. Łączyły ich serdeczne relacje. Profesor przyznaje, że poznał dobre i złe cechy swego doktoranta bardzo dobrze. Właśnie udzielił wywiad " Dziennikowi Polskiemu", w którym pozwolił sobie na gorzkie słowa pod adresem prezydenta. - Andrzej, bo byliśmy zaprzyjaźnieni, nie zmieni przecież swojego charakteru, nie pozbawi się kompleksów, jak choćby niemożności uniezależnienia się od pewnych osób, chęci podporządkowywania się im - powiedział profesor. Jego zdaniem, jeżeli Andrzej Duda przejdzie do historii, to raczej, jako "bezwolny prezydent Polski" (…) Profesor Jan Zimmermann z Katedry Prawa Administracyjnego UJ nie ma wątpliwości, że prezydent Andrzej Duda łamie prawo. - Dziś Polska nie jest demokratycznym państwem prawnym. Podstawowe instytucje państwa prawnego zostały albo zachwiane, albo wręcz zniszczone, co stało się m.in. z Trybunałem Konstytucyjnym - mówi prof. Zimmermann w wywiadzie dla "Dziennika Polskiego". Jego zdaniem ustrój Polski zmierza raczej w kierunku autorytaryzmu…”, koniec cytatu.

Jako nauczyciel akademicki z blisko czterdziestoletnim stażem uważam wypowiedź prof. Jana Zimmermanna za nieodpowiedzialną, gdyż moim zdaniem profesor, który puszcza doktorat, a później w kilku wywiadach z rzędu na swoim doktorancie nie zostawia suchej nitki jest człowiekiem emocjonalnie i intelektualnie niedojrzałym, a jego nieetyczne postępowanie świadczy o degradacji statusu profesora uniwersyteckiego.

Ale choć zachowanie profesora Jana Zimmermanna w stosunku do prezydenta Andrzeja Dudy uważam za haniebne, to jest jeden aspekt, w którym częściowo zgadzam się z rzeczonym profesorem. Otóż, prof. Zimmermann powiedział w dzisiejszym wywiadzie, że „prezydent Duda nie zmieni już swojego charakteru i nie pozbawi się kompleksów, jak choćby niemożności uniezależnienia się od pewnych osób i chęci podporządkowywania się im”.

I choć pan profesor nie sprecyzował, co to za osoby, to jednak dał do zrozumienia, że chodzi o uległość i uzależnienie pana prezydenta Dudy od decyzji prezesa Prawa i Sprawiedliwości pana Jarosława Kaczyńskiego.

I tu pan profesor Zimmermann się pomylił, bo, choć chodzi o kompleksy prezydenta Dudy, to jednak nie te, które profesor Zimmermann sugeruje.

Już wyjaśniam, co jest grane.

Otóż, politycy zamienili nasz kraj w jeden wielki dom wariatów, a Polska wkroczyła w ostatnie stadium paranoidalnej schizofrenii zrodzonej z maniakalnej nienawiści wszystkich do wszystkich, za czym jest już tylko czarna dziura. PIS wygrał wybory. Ale nie oszukujmy się i powiedzmy otwarcie, że paradoksalnie PIS wygrał te wybory w dużym stopniu dzięki Platformie Obywatelskiej, która w kampanii wyborczej odsłoniła swoje prawdziwe oblicze pokazując, że głoszona przez nią polityka miłości zmieniła się z czasem wynaturzoną nienawiść do prawicy, nienawiść, która osiągnęła tak irracjonalne rozmiary, że straszenie PIS-em przestało działać. Ale powiedzmy sobie szczerze, że ludzie żelaznego elektoratu Prawa i Sprawiedliwości, mimo, że Jarosław Kaczyński po wygranych wyborach zapowiedział, że nie będzie zemsty i odwetu, nie zaczną z dnia na dzień kochać tych, którzy ich przez ostatnie lata w ordynarny i brutalny sposób wyśmiewali, lżyli i poniżali odżegnując od czci i wiary.

A przecież Polsce potrzebna jest teraz jak powietrze zgoda, lub ugoda narodowa, jako warunek sine qua non by polskie sprawy rzeczywiście ruszyły do przodu.

I choć gromy spadną mi teraz na głowę, jako prawicowemu blogerowi zaryzykuję stwierdzenie, że PIS do takiej powszechnej zgody nie jest w stanie doprowadzić, bo jego działacze, szczególnie ci starsi, jak Terlecki, Kuchciński, Lipiński et consortes, którym niestety nadal powierzono stanowiska decyzyjne w państwie nie zmienią już mentalności obciążonej zaszłościami.

Co zatem robić?

Otóż uważam, że w zaistniałej sytuacji Polaków może ze sobą ugodzić młody prezydent Duda, który pomagając PIS-owi w kampanii parlamentarnej spłacił już dług wdzięczności wobec Jarosława Kaczyńskiego za wystawienie jego kandydatury w wyborach prezydenckich. I choć zabrzmi to dla niektórych szokująco uważam, że prezydent Duda powinien się od partii Jarosława Kaczyńskiego formalnie zdystansować, podobnie jak przed kilkoma laty zdystansował się od Unii Wolności - i publicznie zadeklarować, że czyni to w imię tego, iż rzeczywiście, a nie tak, jak prezydent Komorowski, chce być prezydentem wszystkich Polaków.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta, prozaik,

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Polaniecki "To dlaczego po takiej bujnej, owocnej, spektakularnej...........karierze naukowej,...
  • @Balt5 "Bo na dalszą część komentarza nie ma Pan sensownych argumentów..."...
  • @deda "dokładniej jest tak, że amator może wygrać RAZ. Ale tylko profesjonalista jest zdolny...

Tagi

Tematy w dziale Polityka