Większość posłów pokazała dziś premierowi gest Kozakiewicza i opuściła salę posiedzeń w momencie, gdy na mównicę wchodził wicepremier Jacek Rostowski, który miał przedstawić uzasadnienie projektu budżetu na rok 2014.
http://www.wprost.pl/ar/420036/Rostowski-przedstawial-budzet-poslowie-wyszli/
A więc posłowie nareszcie zmądrzeli i teraz kolej na obywateli.
Bo po „upadku komuny, żeby ludziom zamydlić oczy, post-komuniści się rozdzielili. Jedni schronili się pod płaszczykiem „prawicowej” Unii Demokratycznej, potem Unii Wolności, a obecnie Platformy Obywatelskiej, drudzy natomiast poszli do tak zwanych partii „lewicowych”, obecnie SLD i jego satelity.
I choć stwarzano pozory separacji, obydwie te paczki wypróbowanych kolesiów harmonijnie współpracowały ze sobą przez ostatnie dwadzieścia lat tyle, że w formie sprytnie zakamuflowanej.
Obecnie Donald Tusk uznał, że ludzie są już dostatecznie ogłupieni by postkomuniści mogli oficjalnie zewrzeć szyki. Słowem różowi z czerwonymi chcą znów wziąć w swoje lepkie rączki Polskę, by zarządzać krajem za starych dobrych czasów. Bo już widać jak na dłoni, że komuna nie do końca upadła, a przyczaiła się tylko czekając na lepsze czasy.
Dlatego w nadchodzącą niedzielę trzeba odwołać nie tyle panią prezydent Warszawy, co stołeczną przewodniczącą partii Donalda Tuska, która prowadzi kraj ku ewidentnej katastrofie gospodarczo finansowej.
Trzeba to zrobić nie dla samej Warszawy, lecz dla POLSKI i POLAKÓW, w imię stanu wyższej konieczności!
Że upolityczniam referendum? No i co z tego. Dla odwołania tego rządu każdy sposób jest dobry. Nota bene od nich się tego nauczyłem.
(nauczyciel akademicki)
Patrz również:
PIETA POLSKA, RZĄDY TUSKA I SPOSÓB NA POJEDNANIE
http://salonowcy.salon24.pl/356648,pieta-polska-rzady-tuska-i-sposob-na-pojednanie
Komentarze
Pokaż komentarze (17)